środa, 13 sierpnia 2014

Tercet egzotyczny.

Dzisiaj zdarzyło się coś, o czym niezwłocznie spieszymy donieść. Nieoczekiwanie, ku naszej wielkiej uciesze, do naszego dwuosobowego składu redaktorskiego dołączył ktoś trzeci. I to nie byle jaki ktoś, tylko najprawdziwszy MĘŻCZYZNA! 

Nie, nie zmusiłyśmy Go. Nie, to nie jest szantaż emocjonalny. Nie, nie trzymamy Go w piwnicy pełnej szczurów. Sam chciał... no dobra, trochę nie miał wyjścia, bo pomimo naszych licznych umiejętności, ogarnięcie strony technicznej bloga, jest dla nas zbyt skomplikowane. A przy okazji wyszło na jaw, jak wiele talentów ukrywa. Więc dlaczego ich nie wykorzystać?
Szalony!- pomyślicie. No bo, który mężczyzna pchałby się dobrowolnie między dwie baby:P Bynajmniej. Jest odważny i pewny siebie, nawet różowy kolor Go nie odstraszył. I już możecie nam Go zazdrościć!

Adrian- oaza spokoju, przynajmniej do czasu aż nie skończą mu się papierosy. Człowiek z mnóstwem talentów. Żołnierz, szef kuchni, nurek, ratownik medyczny... a to tylko niektóre z jego umiejętności. Niezastąpiony i szczery do bólu. Nie lubi zupy grochowej, a za colę dałby się pokroić. Najwierniejszy fan Metalliki i obrońca zwierząt.



Adrian (fot. Różowa Komoda)


Mamy nadzieję, że z nami wytrzyma i będzie Mu tu dobrze. I oczywiście, że przyjmiecie Go ciepło:)


E&M


PS: Tak, ma już dziewczynę i nie planuje jej zmieniać:)